06 stycznia 2008

o utp trochę

niemrawo, lecz nieuchronnie zbliża się czas sesji. nie wiem czemu, ale w tym roku nie bardzo przejmuję się egzaminami. powinno być inaczej, ponieważ są ich aż cztery. podobna sytuacja była tylko raz, ale właśnie wówczas miałem największe problemy z ich zaliczeniem. mój spokój wynika zapewne z mniejszego ciśnienia niż w przeszłości. wiadomo przecież, że im dalej, tym łatwiej. półmetek nauki już za mną. inną przyczyną spokoju jest również tematyka przedmiotów z których są egzaminy. nauka staje się w końcu przyjemna. przedmioty są ciekawe, czytanie nie staje się czymś przymusowym.

dodatkowej swobody (czyt. czasu) daje tylko jeden projekt w semestrze. nie wiem jak wyrobią się ludzie z skk, którzy mają takowych siedem. między innymi pod względem tej kwestii cieszę się, że poszedłem na teletransmisję. wracając do projektu, to kontynuujemy ze ślivką temat zeszłoroczny, mianowicie aplikację ułatwiającą poruszanie się po budynkach naszej uczelni w fordonie. kontynuacja polega na przeniesieniu programu na postać strony internetowej. baza danych została rozbudowana oraz przeniesiona ze zwykłych plików tekstowych do mysqla. dodatkowo chcemy ulepszyć wizualizację mapy, czyli umożliwić jej powiększanie, zmniejszanie. właśnie w tej kwestii tkwi największy problem, który mam nadzieje się jak najszybciej rozwiąże. jak ktoś dobrze orientuje się we flash’u do proszę dać znać ;)

kyle bobby dunn – a demarcation
konntinent – nasse (tutaj cała ep-ka do ściągnięcia. przyjemny ambiencik)

poza tym brakuje mi czasu kiedy mógłbym poszwędać się z aparatem. od kilku miesięcy nie robię praktycznie zdjęć, nie licząc spotkań i imprez. jest mi z tym źle. tęsknię za wsią, polami, lasem...

pita – like watching shit on a shelf