07 stycznia 2008

first snow

moje żale z poprzedniej notki zostały wyczytane, dzięki czemu wieczorem porwano mnie na spacer. okoliczności sprzyjające, bowiem nasypało sporo śniegu. mimo nocy było bardzo jasno. pomarańczowy blask latarni odbijający się od śniegu spowijał otaczające miasto powietrze w tenże kolor. lubię taki klimat..


dzisiejszy dzień również miły. na telekomutacji poradziliśmy sobie w końcu z przerwaniami. została do zaprogramowania sygnalizacja dekadowa. dowiedzieliśmy się również, że nie mamy obowiązku odpytki z transmisji danych. piątka w indeksie z samych sprawozdań. miło :)